Fotograf Vanity Fair, Christopher Anderson, odkrył nigdy wcześniej niewidziane zdjęcia Jeffreya Epsteina na starym dysku twardym podczas przygotowań do przeprowadzki do Europy – wiele lat po tym, gdy był przekonany, że zdjęcia zostały zniszczone.
Anderson sfotografował Epsteina w jego nowojorskim domu miejskim na potrzeby artykułu, który ostatecznie nie ukazał się, jak podał Vanity Fair.

Ochroniarz Epsteina, Merwin, opisywany jako potężny mężczyzna w długim czarnym płaszczu i skórzanych rękawiczkach, został wysłany do studia Andersona, aby zastraszyć go i zmusić do oddania zdjęć – taktyka ta okazała się skuteczna. Vanity Fair opisał odzyskane zdjęcia jako „surowe, pozbawione emocji, ciche i niepokojące".
Anderson wspominał, że fotografował kominek Epsteina, na którym stały zdjęcia Woody'ego Allena, byłego prezydenta Billa Clintona oraz prezydenta Donalda Trumpa, choć w tamtym czasie Trump nie przykuwał większej uwagi. Anderson podchodził do sesji jako „trzeźwy obserwator", zauważając, że podczas sesji wyczuł, iż coś jest nie tak z Epsteinem.
Wyraził zdziwienie, że zdjęcia i ich bohaterowie staną się z czasem globalną historią.
Obejrzyj poniższy film.
Twoja przeglądarka nie obsługuje tagu wideo.

