Chiński przedsiębiorca prowadzi bardzo publiczną wymianę ostrych słów z Binance Wallet i szeroko pojętą przestrzenią krypto, domagając się usunięcia tokena meme, który bez jego zgody używa zarówno jego imienia, jak i zdjęcia profilowego.
Binance Wallet zareagował, blokując token w wynikach wyszukiwania, jednak aktywo nadal istnieje w blockchainie, co jest źródłem ogromnej frustracji Luo Yonghao. I serie uszczypliwych komentarzy publikowanych na jego profilu w serwisie X nie ustają.

Luo Yonghao, jeden z najbardziej rozpoznawalnych chińskich przedsiębiorców internetowych, zabrał głos w mediach społecznościowych, by publicznie skonfrontować się ze współzałożycielem Binance (BNB), Changpengiem Zhao, powszechnie znanym jako CZ, po odkryciu, że nieautoryzowana moneta meme nosząca jego imię i zdjęcie profilowe pojawiła się w Binance Wallet.
Opublikował wiadomość na platformie mediów społecznościowych X, skierowaną do Changpenga Zhao (CZ), domagając się usunięcia tokena w celu ochrony użytkowników przed wprowadzeniem w błąd lub otwarcia formalnego kanału do składania skarg.
Zauważył, że token nie trafił jeszcze do głównej zakładki „Trading Platform" i był widoczny jedynie w zakładce „Wallet", jednak nadal był dostępny za pośrednictwem infrastruktury Binance.
Po jego skardze Binance Wallet najwyraźniej ograniczył widoczność tokena – użytkownicy nie mogą już wyszukiwać go po nazwie, choć bezpośrednie linki lub adresy kontraktów mogą nadal działać.
Jednak gdy jeden z użytkowników zwrócił uwagę, że Binance Wallet zamazał jego imię w swoim wyświetlaniu, Luo odparł, że jego zdjęcie profilowe nadal jest widoczne i niezamazane, więc użytkownicy wciąż mogą być wprowadzani w błąd.
W kolejnym wpisie Luo wyraził swoją frustrację naturą blockchainu, zauważając, że nawet jeśli Binance zmieni swoje wyświetlanie, inne platformy nadal będą mogły to zobaczyć. Gdy token jest już aktywny w sieci, nie można go zmodyfikować.
Yonghao nie powiedział ostatniego słowa. Nawiązując do pierwotnej wizji Bitcoina, Yonghao napisał, że choć Satoshi Nakamoto zaprojektował kryptowalutę, by pomóc ludziom uciec przed wyzyskiem ze strony instytucji państwowych, praktycznym rezultatem jest to, że ludzie są zamiast tego wyzyskiwani przez oszustów, którzy w jego ocenie są nawet mniej „skrupulatni" niż rządy.
Gdy jeden z komentarzy sugerował, że Yonghao powinien wykorzystać sytuację i wejść w krypto, ujawnił, że już w 2018 roku podchodzili do niego promotorzy ICO.
„Gdybym nie miał wstydu, już w '18 uruchomiłbym ICO, żeby oskubać naiwnych, i do teraz miałbym już własną małą wyspę, na której mógłbym przejść na emeryturę."
Rok 2018 był okresem szczytowej manii kryptowalutowej, kiedy projekty istniejące do dziś przeprowadzały legalne pierwsze oferty monet (ICO), a oszuści wykorzystywali je jako powszechny instrument do oszustw.
W 2019 roku Luo trafił na chińską listę „nierzetelnych dłużników" z tytułu długów przekraczających 14 milionów dolarów, po upadku Smartisan Technology, które nagromadziło łączny dług w wysokości 89 milionów dolarów. Jednak mimo ówczesnych trudności finansowych Luo twierdził, że odrzucił te propozycje.
Nalegał, że owi oszuści powiedzieli mu, iż nie musi nawet formalnie popierać ich projektów – wystarczy, że milczy i publicznie im nie zaprzecza, w zamian za hojne wynagrodzenie.
Jak informował Cryptopolitan pod koniec ubiegłego roku, Binance Wallet uruchomił „Meme Rush" – rynek ekskluzywny dla portfela, na którym tylko użytkownicy Binance Wallet mogą kupować nowe tokeny meme w ich najwcześniejszych fazach. Uczyniło to Binance Wallet bramą do lansowania tysięcy nowych tokenów, z których wiele jest inspirowanych osobami publicznymi, markami i kulturą internetową.
Chińskie monety meme gwałtownie wzrosły w ostatnich miesiącach, a niektóre tokeny w ciągu zaledwie kilku dni urosły od niemal zerowej płynności do kapitalizacji rynkowej sięgającej setek milionów dolarów, napędzane głównie przez nastroje i viralową aktywność w mediach społecznościowych.
Sam CZ wcześniej ostrzegał traderów, że pośpieszne kupowanie monet meme wyłącznie na podstawie viralowych wpisów i internetowego szumu niemal na pewno kończy się stratami.
Jeśli to czytasz, jesteś już o krok do przodu. Pozostań tam dzięki naszemu newsletterowi.


