Kampania znajdującego się w trudnym położeniu senatora Billa Cassidy'ego (R-LA) zaatakowała w piątek gubernatora Jeffa Landry'ego za zmiany w zasadach prawyborów, które jego zdaniem utrudniają udział wyborcom niezrzeszonym.
Nastąpiło to po tym, jak Landry wywołał już burzę kontrowersji, zawieszając prawybory stanowe po rozpoczęciu głosowania przedterminowego — odrzucając w tym procesie 45 000 już oddanych głosów — aby dać legislaturze czas na opracowanie nowej mapy okręgów kongresowych, dzielącej jeden z dwóch okręgów stanu z większością czarnoskórych mieszkańców, w następstwie decyzji Sądu Najwyższego osłabiającej ustawę o prawach wyborczych.

Nastąpiło to również po tym, jak Landry'ego oskarżono o „wymuszanie" na wewnętrznych działaczach partii, aby nie popierali kampanii reelekcyjnej Cassidy'ego. Cassidy, który popadł w niełaskę prezydenta Donalda Trumpa od czasu głosowania za impeachmentem po 6 stycznia, jest atakowany przez kongresmenów Julię Letlow oraz skarbnika stanu Johna Fleminga. Trump poparł kampanię Letlow.
„Mamy czerwony alert na kilka godzin przed wyborami" — stwierdziła kampania w oświadczeniu. „Docierają do nas doniesienia, że — z powodu chaosu wyborczego Jeffa Landry'ego — wyborcy są pozbawiani praw wyborczych i nie mogą głosować na Cassidy'ego."
„Nie jest przypadkiem, że wyborcy są zdezorientowani tym celowo utrudnionym procesem" — powiedziała menedżer kampanii Cassidy'ego, Kate Larkin. „Gubernator zamknął prawybory i nieustannie ingerował w te wybory, aby poprzeć Julię Letlow. Właśnie teraz słyszymy od wyborców bezpartyjnych, którzy nie rozumieją stworzonej przez Landry'ego mylącą Deklaracji Wyboru Karty do Głosowania i są blokowani przed głosowaniem w wyborach do Senatu USA."
„To obowiązek mediów jest pomóc w edukowaniu wyborców, ponieważ rząd stanowy celowo nie przekazał kluczowych informacji dotyczących wyborów 16 maja" — dodała.
