Sekretarz Handlu Howard Lutnick przekazał 5 milionów dolarów na główny republikański super PAC Izby Reprezentantów zaledwie cztery tygodnie po tym, jak ustawodawcy zorganizowali jego przesłuchanie w sprawie powiązań z skazanym za przestępstwa seksualne Jeffreyem Epsteinem — co czyni go pierwszym urzędnikiem gabinetu Trumpa, który od czasu potwierdzenia na stanowisku dokonał ujawnionej federalnej darowizny w wysokości siedmiocyfrowej.
Darowizna z 1 kwietnia trafiła do Congressional Leadership Fund, super PAC wspierającego Spikera Mike'a Johnsona (R-LA) oraz zasiadających w Izbie Reprezentantów republikanów — w tym tych, którzy zasiadają w komisji badającej działalność Lutnicka. Zamknięte przesłuchanie przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów odbyło się 6 maja i trwało ponad cztery godziny.

Uwikłanie Lutnicka w sprawę Epsteina prześladuje go od stycznia, kiedy Departament Sprawiedliwości udostępnił miliony dokumentów związanych ze zmarłym finansistą.
Jego nazwisko pojawiło się w ponad 250 z tych akt. „The Times" ustalił, że w 2012 roku podróżował na prywatną karaibską wyspę Epsteina — lata po tym, jak twierdził, że zerwał kontakty z Epsteinem po spotkaniu w 2005 roku, podczas którego Epstein wygłosił dwuznaczne komentarze dotyczące stołu do masażu.
Podczas zamkniętego przesłuchania Lutnick zbagatelizował swoje kontakty z Epsteinem jako „praktycznie nieistniejące", informując śledczych, że trzy spotkania, które przyznał, „nie stanowią relacji."
Demokraci z komisji nazwali zeznania wymijającymi. Prawnik ofiar James Marsh stwierdził, że przesłuchanie „nie dostarcza żadnych istotnych treści" pozwalających na identyfikację domniemanych sprawców z sieci Epsteina.
Rzeczniczka Departamentu Handlu stwierdziła, że Lutnick „dokonał politycznej darowizny w swoim osobistym charakterze, podobnie jak wielu Sekretarzy Gabinetu z obu partii robiło to w przeszłości."
Super PAC odmówił komentarza.

