21-latek, który wyciągnął rewolwer z torby i otworzył ogień do agentów Secret Service przed Białym Domem, zmarł po postrzeniu, podało CNN.
CNN przekazało aktualizację na podstawie oświadczenia Secret Service. Wcześniej CNN informowało, że dwie osoby zostały postrzelone i ranne podczas „zdarzenia" z udziałem Secret Service, jednak organy ścigania później potwierdziły, że jedna z postrzelonych osób była przypadkowym przechodniem, który został trafiony w krzyżowym ogniu.

Sprawca zmarł w szpitalu, poinformowali reporterzy CNN, dodając, że przechodzień jest w „stanie krytycznym".
Dziennikarze poinformowali o zdarzeniu wcześniej w ciągu dnia, gdy w tle słychać było dziesiątki strzałów. Organy ścigania nie ujawniły dotychczas więcej informacji na temat sprawcy.


