Zdolność prezydenta Donalda Trumpa do wpływania na wybory połówkowe w 2026 roku była widoczna w ostatniej serii prawyborów Partii Republikańskiej, w których sen. John Cornyn (R-Teksas), rep. Thomas Massie (R-Kentucky), sen. Bill Cassidy (R-Luizjana) i inni urzędujący politycy przegrali z kandydatami popieranymi przez Trumpa. Jednak prawybory republikańskie i wybory powszechne to dwie zupełnie różne kwestie, a według Asawina Suebsaenga z Zeteo, „spiralnie rosnąca niepopularność" Trumpa sprawia, że insiderzy GOP są coraz bardziej zaniepokojeni.
„Jeśli śledziliście wiadomości przez pierwszy rok i pół drugiej administracji Trumpa" – wyjaśnia Suebsaeng w Zeteo – „prawdopodobnie widzieliście, jak elitarni konserwatyści, skądinąd tak skłonni do poświęcania wszelkiego nadzoru i dźwigni wpływów na rzecz swojego ukochanego lidera, od czasu do czasu wychodzą, by pogrozić prezydentowi palcem. Zazwyczaj nie chodzi o żaden szczególny powód moralny ani konstytucyjny. Chodzi o to, że republikanie na Wzgórzu Kapitolińskim chcą tam pozostać i nie podoba im się, że fatalny wynik Trumpa i spiralnie rosnąca niepopularność zagrażają ich bezpieczeństwu zawodowemu."
Suebsaeng kontynuuje: „Dlatego właśnie zauważyliście taki wzrost liczby znanych republikanów występujących przeciwko puli 1,776 miliarda dolarów pieniędzy podatników administracji Trumpa, ustanowionej z korzyścią dla sojuszników prezydenta i (domniemanych!) współpracowników kryminalnych, którzy twierdzą, że Demokraci lub prokuratorzy byli zbyt surowi."
Wielu prawodawców GOP obawia się urażenia Trumpa, ponieważ nie chcą podzielić losu Corny'a, Massiego ani Cassidy'ego. Ale martwią się też o wybory powszechne w listopadzie.
Fundusz „anty-upolitycznienia" administracji Trumpa o wartości 1,7 miliarda dolarów jest – jak podkreśla Suebsaeng – tak niepopularny, że niektórzy insiderzy republikańscy postrzegają go jako poważne obciążenie polityczne dla swojej partii – szczególnie w świetle ostatnich wewnętrznych sondaży.
„Wiele źródeł mających bezpośrednią wiedzę w tej sprawie informuje mnie, że w ostatnich dniach prywatne sondaże krążyły wśród wielu prominentnych organizacji republikańskich" – donosi Suebsaeng. „Niepubliczne dane pokazują, że niemal 1,8 miliarda dolarów funduszu uznaniowego Trumpa jest jednoznacznie niepopularne wśród większości amerykańskich wyborców, w tym wśród pożądanych niezależnych."
Konsultant GOP, który zgodził się na rozmowę pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział Suebsaengowi: „To może nas naprawdę w–– . Dlaczego myślisz, że wszyscy są tak zdenerwowani?"
Były urzędnik administracji Trumpa, również cytowany anonimowo i opisany przez Suebsaenga jako ktoś „zaznajomiony z" wewnętrznymi sondażami GOP, powiedział dziennikarzowi: „Nie potrzebujesz sondażu, żeby wiedzieć, że ten fundusz był złym pomysłem. Zbyt wielu Amerykanów postrzega teraz prezydenta Trumpa jako skorumpowanego, a to będzie znaczącą przeszkodą dla republikanów w tym roku, w czasie gdy wyborcy chcą słyszeć o tym, jak ułatwiasz im życie i czynisz je tańszym, albo jak zapewniasz bezpieczeństwo krajowi – nie o jakiejś ch–– sali balowej. Ta sprawa z funduszem tylko dodaje do tego postrzegania. A Donald Trump nie jest tym, którego nazwisko widnieje na kartach do głosowania w tym roku, więc to nie on naprawdę straci na swoich decyzjach czy retoryce."
