Prezydent Donald Trump wydaje znacznie więcej na swoje różne ulubione projekty w Waszyngtonie, niż mogłoby się wydawać.
„Co najmniej 60 milionów dolarów z funduszu opłat wstępu National Park Service (NPS) przeznaczanych jest na projekty w Waszyngtonie, ponieważ prezydent Trump dąży do 'upiększenia' miasta przed 250. rocznicą powstania narodu, co ujawniają umowy" – poinformowała w środę Rachel Frazin z The Hill. „Program ten otrzymuje finansowanie z opłat wstępu pobieranych od odwiedzających. Co najmniej 80 procent opłat wstępu trafia do parku, w którym zostały pobrane, podczas gdy pozostałe 20 procent może być wykorzystane w innych lokalizacjach Park Service."
Wskazując, że historia pochodzi z The New York Times, Frazin zauważyła, że 60 milionów dolarów w kontraktach pochodzi z programu rekreacyjnego NPS, a dodatkowe 13 milionów dolarów przeznaczono na renowację Basenu Refleksyjnego na National Mall przeprowadzaną przez Trumpa. Ta ostatnia alokacja nie jest jednak wymieniona w federalnej bazie danych projektów NPS, co rodzi pytania o sposób jej finansowania. Pewne jest jedynie to, że 7 milionów dolarów pochodzi z opłat parkowych.
„Waszyngton wygląda pięknie" – powiedział niedawno Trump o swoich projektach budowlanych. „Prawie wszystkie fontanny są już czynne."
Eksperci nie zgadzają się z oceną Trumpa.
„Wiemy, że w parkach są tam kruszące się mury, więc nie chodzi o to, że fontanny nie zasługują na uwagę, ale gdy mamy do czynienia z prawdziwą sytuacją triaż, ponieważ Kongres nie sfinansował naszych parków, trudniej jest argumentować, że powinniśmy włączać fontanny, gdy w całym systemie parkowym istnieją naprawdę poważne potrzeby konserwacyjne" – powiedział The Hill Aaron Weiss, dyrektor wykonawczy Center for Western Priorities. Opisał również inicjatywy Trumpa jako „projekty próżności i rzeczy, które może zobaczyć ze swojego złotego tronu przy Sypialni Lincolna."
Renowacje Basenu Refleksyjnego przy Pomniku Lincolna wzbudziły szczególne oburzenie ze względu na pozorną niekompetencję przy ich realizacji. Choć prezydent początkowo twierdził, że wcześniej współpracował z firmą, którą zatrudnił, później zaprzeczył wszelkim takim powiązaniom.
„Prezydent Trump powiedział wcześniej, że osobiście wybrał wykonawcę do naprawy Basenu Refleksyjnego, ze względu na dobrą pracę, jaką wykonali przy basenach jego klubu golfowego" – napisał na X David A. Farenthold z The New York Times. „Teraz Trump twierdzi, że ich nie zna."
Farenthold i jego współpracowniczka Maxine Joselow donieśli wcześniej w maju, że dokumenty wydają się również przeczyć optymistycznym prognozom Trumpa dotyczącym terminu ukończenia projektu.
„Dokumenty mówią, że obie kwestie były rozwiązywane, ale stwarzają możliwość, że prace mogą nie zostać ukończone przed rządowym terminem 22 maja" – napisali Farenthold i Joselow. „Byłby to ironiczny obrót wydarzeń, biorąc pod uwagę, że federalne przepisy przetargowe zostały ominięte, ponieważ rząd argumentował, że istnieje pilna potrzeba — aby było gotowe na obchody 250. rocznicy powstania kraju."


