Audie Cornish z CNN został zaskoczony odpowiedzią byłego urzędnika Donalda Trumpa na krytykę planów prezydenta dotyczących jego urodzin w 80. rocznicę.
Na południowym trawniku Białego Domu wznoszony jest ośmiokątny ring, który ma gościć przyszłomiesięczną galę UFC upamiętniającą 250. rocznicę istnienia narodu i urodziny prezydenta. Analityk sportów walki Luke Thomas odniósł się do niektórych obaw dotyczących masywnej konstrukcji i samego wydarzenia.

„Szczerze mówiąc, wydaje mi się to trochę klasistowskie" – powiedział Thomas. „Nie chodzi o to, że sprzeciwiam się argumentom, że – na przykład – mieszkałem w Waszyngtonie, D.C., z przerwami, od lat 80., dorastałem tam, nauczyłem się pływać w East Potomac Park. Moja córka obchodziła tam swoje drugie urodziny. Fakt, że przejmuje to miejsce, że maluje dno Basenu Refleksyjnego na niebiesko, albo że umieszcza swoje nazwisko w Kennedy Center."
„To są rzeczy, z którymi można mieć realny problem, albo przynajmniej je dyskutować, ale nazywanie tego kiczowatym lub tandetnym – pytam, kogo to przekonuje?" – dodał Thomas. „To automatycznie alienuje ludzi, którzy muszą zrozumieć, że jest tu większy problem, którym nie jest samo wydarzenie. Nie mam właściwie problemu z samym wydarzeniem. Chodzi o związek między Ultimate Fighting Championship a polityką Trumpa, czyli o to, jak jedno umożliwiło drugie, i myślę, że na tym powinni skupić się ludzie."
Mike Dubke, który pełnił funkcję dyrektora ds. komunikacji Białego Domu na początku pierwszej kadencji Trumpa, rozwinął ten argument.
„To albo jest dom narodu, albo nim nie jest" – powiedział Dubke – „i myślę, że, nawiązując do pańskiego punktu, to trochę elitarystyczne, żeby tak bardzo oburzać się na to wszystko."
„Poczekaj, czyj to więc dom?" – wtrąciła Cornish. „Wygląda na to, że to dom Trumpa. To jego przyjęcie urodzinowe."
„Zgadza się" – przyznał Dubke, ale jego argument rozpadł się w tym momencie. „Nie sądzę, żeby to był ośmiokąt. Myślę, że biorąc pod uwagę całe wojsko, które tam będzie, powinno to być pentagonalne przyjęcie urodzinowe. Ale to już zupełnie inna kwestia."
Thomas kontynuował dyskusję i wyraźnie zaznaczył, że wydarzenie koncentruje się wokół prezydenta i jego urodzin.
„Żeby było jasne, to jest w dniu urodzin Trumpa" – powiedział Thomas. „Znaczy, moglibyśmy poświęcić ten program 250. rocznicy narodzin narodu, ale to nie czyni z tego prawdziwego świętowania jako takiego. Jestem pewien, że mogą mieć szczere intencje, ale pierwotnie przenieśli to z daty bliższej lipcowi na urodziny Trumpa. Myślę, że próba ukrycia faktu, że chodzi głównie o... wyolbrzymienie Trumpa, to po prostu nieuczciwość."
- YouTube youtu.be


