Demokratka z Kalifornii zabrała głos na sali plenarnej Izby Reprezentantów we wtorek, ogłaszając skłonność Donalda Trumpa do zasypiania w miejscach publicznych „poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego" — i zażądała, aby Republikanie dołączyli do niej w zmuszeniu Białego Domu do ujawnienia prawdy o stanie zdrowia prezydenta.
Przemówienie kongresmenki Sydney Kamlager-Dove jako pierwszy odnotował dziennikarz Aaron Rupar.

„Na kolejnych spotkaniach Donald Trump zasypiał — publicznie, przed kamerami, w biały dzień, gdy ludzie go wychwalają" — powiedziała. „Nie możemy ufać Białemu Domowi w kwestiach dotyczących zdrowia prezydenta, ponieważ zaprzeczają temu, co Amerykanie widzą na własne oczy."
Przemówienie padło kilka dni po dramatycznej konfrontacji w Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów.
Kongresmen Ted Lieu (D-Kalifornia) odtworzył trzy nagrania wideo, na których Trump najwyraźniej zasypiał podczas oficjalnych wydarzeń — a następnie powiedział sekretarzowi stanu Marco Rubio: „Konsekwentnie kłamie pan przed Kongresem", po tym jak Rubio upierał się, że nigdy nie był świadkiem, jak prezydent drzemał.
„Zaledwie w ubiegłym tygodniu Marco Rubio najwyraźniej skłamał przed Kongresem w tej sprawie, mówiąc mojemu koledze, że nigdy nie był na spotkaniu, podczas którego Trump zasnął" — powiedziała Kamlager-Dove — „mimo że pokazano mu nagranie wideo, na którym prezydent drzemał tuż obok niego."
Trump najwyraźniej wielokrotnie zasypiał podczas posiedzenia gabinetu w grudniu 2025 roku.
Ponownie wydawał się spać podczas ogłoszenia dotyczącego węgla w Gabinecie Owalnym 4 czerwca, a kolejny raz na Madison Square Garden podczas 3. meczu finałów NBA 8 czerwca.
Analityk medyczny CNN, dr Jonathan Reiner, zdiagnozował prezydenta na antenie z „ciężką senność dzienną". „Zasypia bardzo często" — powiedział Reiner, ostrzegając, że schorzenie to wiąże się ze zwiększonym ryzykiem demencji, zawałów serca i pogorszenia funkcji poznawczych.
„Czy zasypia podczas tajnych odpraw, podczas rozmów z zagranicznymi przywódcami?" — zapytała Kamlager-Dove. „Jak możemy ufać prezydentowi, który dosłownie śpi za kierownicą, że podejmuje świadome decyzje dotyczące bezpieczeństwa narodowego?"
Sondaż Economist/YouGov przeprowadzony w dniach 10–13 kwietnia wykazał, że 48% Amerykanów uważa, iż Trump cierpi na umiarkowany lub znaczący spadek funkcji poznawczych.
Kamlager-Dove przytoczyła również siniaki na dłoniach, które Biały Dom przypisuje uściskowi dłoni; badanie MRI, którego docelowego narządu Trump powiedział, że nie wiedział; wizytę u dentysty nieumieszczoną w prezydenckim kalendarzu; oraz finasteryd — lek na wypadanie włosów, który Trump przyjmował przez lata — po cichu usunięty z jego publicznej listy leków.
„Obecny raport odzwierciedla wszystkie leki uznane za klinicznie istotne do ujawnienia w tym czasie" — powiedział Biały Dom „Washington Post".
Trump wcześniej zrzucał winę za grudniowe posiedzenie gabinetu na nudę. „Nie spałem" — powiedział urzędnikom. „Po prostu je zamknąłem, bo chciałem się stąd jak najszybciej wydostać."
„Najwyższy czas, aby Republikanie obudzili się i dołączyli do Demokratów w żądaniu przejrzystości od Białego Domu w kwestii zdrowia prezydenta" — powiedziała Kamlager-Dove. „To kwestia bezpieczeństwa narodowego."
