Prezydent Donald Trump coraz głośniej sugeruje, że rząd powinien nabyć znaczne udziały w firmach zajmujących się sztuczną inteligencją, a według NOTUS rosnąca liczba republikańskich prawodawców jest zaniepokojona jego „socjalistycznym parcie na AI".
„Nie sądzę, żeby rząd federalny powinien zajmować się byciem udziałowcem w prywatnych firmach" – powiedział senator Ted Cruz (R-TX), który przewodniczy Senackiej Komisji ds. Handlu, Nauki i Transportu. Nawet senator Josh Hawley (R-MS), który opowiadał się za większym zaangażowaniem rządu w AI, wyraził swoje wahanie wobec pomysłu Trumpa, mówiąc: „Nie jestem wielkim fanem posiadania przez rząd przemysłu i myślę, że w ten sposób połączyłoby się to, co najgorsze w wielkich biurokratach, z monopolistami Wielkiej Technologii."
Takie wypowiedzi nastąpiły po piątkowym ogłoszeniu Trumpa, że administracja rozważa przejęcie udziałów w dużych firmach AI, takich jak Anthropic i OpenAI. Według NOTUS „pomysł został początkowo zaproponowany prezydentowi przez dyrektora generalnego OpenAI Sama Altmana, który zasugerował, że jego firma dobrowolnie przekaże rządowi udziały warte miliardy dolarów jako sposób na powstrzymanie publicznego gniewu związanego z rozwojem AI. Trump również promował ten pomysł jako odpowiedź na powszechne społeczne obawy związane z rozwojem AI, gdyż sondaże wciąż pokazują, że Amerykanie są zaniepokojeni potencjalnym wpływem nowych centrów danych i nowej technologii." Działania te zbiegają się z momentem, gdy giganci AI zbliżają się do historycznie masowych pierwszych ofert publicznych.
„Jest tak dużo pieniędzy, są tak wielcy, że kawałki mogłyby zostać przekazane amerykańskiej opinii publicznej" – powiedział Trump dziennikarzom. „Jest w tym coś interesującego."
Według NOTUS jednak Republikanie „sprzeciwiali się propozycji od momentu, gdy stała się publiczna – to najnowszy rozłam wewnątrzpartyjny w sprawie proponowanych przez prezydenta interwencji w gospodarkę."
„W ogóle nie podoba mi się ten pomysł. To odwrotność prywatyzacji" – powiedział Stephen Moore, zewnętrzny doradca Białego Domu. „Jest wiele niepokoju wokół idei przejmowania przez rząd udziałów w prywatnych firmach. To nie jest właściwa rola rządu federalnego. Rząd nie może przejmować prywatnej własności."
Inni Republikanie obawiają się, że zaangażowanie rządu w AI zahamuje innowacje, co jest priorytetem partii odkąd Trump wkroczył na scenę inauguracyjną w otoczeniu dyrektorów firm technologicznych.
„Nadal uważam, że program prywatnego przedsiębiorstwa jest najlepszy" – powiedział senator Mike Rounds (R-SD). „Wolę otwartą konkurencję i nie chcę, żeby rząd faworyzował jeden konkretny rodzaj produktu, bo ma w nim udziały, kosztem innego. Myślę, że mogłoby to spowodować nam pewne problemy w dłuższej perspektywie." Senator Jerry Moran (R-KS) poparł te odczucia, mówiąc: „Generalnie uważam, że sektor prywatny powinien pozostać sektorem prywatnym."
Według NOTUS „republikańscy prawodawcy byli już niezadowoleni z dotychczasowych działań prezydenta polegających na przejmowaniu udziałów w firmach, w tym 10% udziałów w producencie chipów Intel. Przejęcie części firm AI, których inwestycje napędzały gospodarkę USA w ciągu ostatniego roku, stanowiłoby jeszcze większy krok w tym kierunku."
„W ogóle im się to nie podoba" – powiedział jeden z pracowników GOP o reakcji partii, przewidując niemal jednogłośną opozycję konferencji wobec tego pomysłu.
„Nawet jeśli nie mówią tego głośno, Republikanie uważają, że to zły pomysł" – powiedział Doug Holtz-Eakin, były doradca senatora Johna McCaina (R-AZ) i prezes American Action Forum, centroprawicowego think tanku. „Mówienie w ten sposób jest straszne."
Nawet ci, którzy pracowali bezpośrednio z Trumpem, sprzeciwiali się tej koncepcji. Jak napisał Vance Ginn, który pełnił funkcję głównego ekonomisty w Białym Domu podczas pierwszej kadencji prezydenta: „Dobrze widzieć, że Cruz i Hawley zgadzają się co do tego złego socjalistycznego parcia Trumpa na AI."


