Założycielka Bulwark, Sarah Longwell, prowadzi cotygodniowe ankiety wśród zwolenników prezydenta Donalda Trumpa. A zapytanie z tego tygodnia ujawnia fundamentalną zmianę, która w ciągu najbliższych kilku miesięcy nieodwracalnie uderzy w Trumpa i Partię Republikańską.
„W ostatnich miesiącach przeprowadziliśmy serię grup fokusowych z grupą Zoomersów, którzy identyfikują się jako politycznie umiarkowani" – powiedziała Longwell. „… Wśród tych, którzy głosowali na Trumpa, znaleźliśmy wiele dowodów na dużą lukę między obecnym wskaźnikiem aprobaty Trumpa a jego udziałem w głosowaniu w 2024 roku."
„Dorastałam zdecydowanie bardziej po stronie Republikanów, ale w ciągu ostatnich kilku lat zmieniłam zdanie. Mam wielu liberalnych przyjaciół. Toczyliśmy debaty i tym podobne. I tak moje poglądy były zdecydowanie bardziej konserwatywne. Coraz trudniej mi się utożsamiać z tą grupą ludzi, biorąc pod uwagę, jak skrajni są w różnych kwestiach" – powiedziała jedna z młodych kobiet głosujących na Trumpa. „… Absolutnie nie zgadzam się z tym, jak atakują ludzi z niższej i średniej klasy, każąc im płacić więcej, podczas gdy bogaci mogą zatrzymywać więcej swoich pieniędzy. To jest skrajnie niesprawiedliwe. Chcą odbierać różne rzeczy klasie średniej i niższej, żeby sami nie musieli płacić tyle. To nie jest sprawiedliwe."
Inny wyborca Trumpa — tym razem mężczyzna — ubolewał nad szokującym ześlizgnięciem się Partii Republikańskiej w status kultu.
„Dorastałem, faktycznie prowadząc kampanię na rzecz Republikanów, chodząc od drzwi do drzwi, prosząc ludzi, żeby na nich głosowali. A po tym, jak zobaczyłem, jak partia przekształciła się z partii w jednoosobowe bałwochwalcze uwielbienie, poczułem, że naprawdę nie ma tam dla mnie miejsca" – powiedział.
Jeszcze inny skarżył się, że Trump włożył „kapelusz światowego policjanta" i podążał za izraelskim przywódcą Benjaminem Netanjahu ku przepaści, goniąc za „Pokojową Nagrodą Nobla".
„Netanjahu… niestety, myślę, że po prostu wykorzystuje Trumpa dla własnych osobistych korzyści" – powiedział wyborca Bulwark.
„Zawiódł mnie… więc teraz jestem bardziej na umiarkowanej pozycji" – przyznał inny.
„Przez ostatnie kilka lat byłam zagorzałą Republikanką" – powiedziała druga kobieta głosująca na Trumpa. „Szczególnie jeśli chodzi o prawa kobiet, byłam kiedyś skrajnie pro-life, bez względu na sytuację, a teraz mam czterotygodniową córkę i nie mogę sobie wyobrazić, że znalazłaby się w sytuacji, w której nie mogłaby dokonać wyboru sama za siebie."
Ta wyborczyni powiedziała, że mieszka w większościowo muzułmańskiej społeczności w Dearborn Heights w stanie Michigan, gdzie Trump odwiedził ją, aby sprzedać swoje polityki muzułmańskim liderom społeczności. Jego przesłanie było na tyle jasne, że nowi obywatele amerykańscy, którzy nigdy wcześniej nie głosowali, wyszli zagłosować specjalnie na niego.
To, powiedziała, był ogromny błąd.
„Bardzo żałowałam tego po fakcie" – powiedziała. „Zdecydowanie żałuję, że był to jeden z pierwszych przypadków, kiedy byłam wystarczająco podekscytowana, żeby pójść i zagłosować, i głęboko żałuję głosowania. Żałuję, że to zrobiłam."
Popularność Trumpa wśród młodych wyborców już spada, ale spadek wśród młodych Republikanów to nowy trend, powiedziała Longwell. I nie chodzi tylko o to, że Trump samodzielnie zdewastował ich gospodarkę. Najwyraźniej sprowadza się to również do politycznej niekonsekwencji Partii Republikańskiej.
„Jestem chrześcijaninem, więc mam dość równomierne połączenie demokratycznych i republikańskich poglądów" – przyznał inny były wyborca Trumpa. „Jestem pro-life, ale chodzi o to, że myślę, że musimy też lepiej wspierać dzieci w trakcie ich dorastania."

