Prezydent Donald Trump świętował w niedzielę wstępne 60-dniowe porozumienie o zawieszeniu broni z Iranem, ogłaszając: „Niech płynie ropa!"
Dziennikarz Martin Pengelly, który wcześniej pracował w Raw Story jako redaktor ds. śledczych, ostrzegł, że umowa pozostaje krucha i nierozstrzygnięta, mimo świętowania przez prezydenta.

„Ostatecznie, jak stwierdzili ci, którzy ogłosili porozumienie, to tylko zawieszenie broni, obowiązujące przez 60 dni, podczas gdy toczą się kolejne rozmowy" — napisał Pengelly w analizie opublikowanej w Zeteo w poniedziałek.
Podstawowe żądanie Iranu — zaprzestanie przez Izrael bombardowania Libanu — zostało odrzucone przez izraelskich urzędników, którzy ogłosili, że utrzymają wojskową okupację około 10% południowego Libanu.
Członkowie izraelskiego rządu wyrazili swoje opinie w mediach społecznościowych.
„Porozumienie Trumpa nas nie wiąże" — napisał izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gwir, według automatycznego tłumaczenia z hebrajskiego na angielski. Dodając: „Izrael nie podlega Stanom Zjednoczonym, jesteśmy niezależnym i suwerennym narodem!"
W poście na X izraelski minister finansów Becalel Smotricz ostrzegł libańskie miasto Dahijeh: „Za każdy strzał oddany w kierunku naszego terytorium, dziesięć budynków runie."
Według doniesień Al Jazeery, od czasu inwazji Izraela na Liban zginęło 3 750 osób, a 11 600 zostało rannych. Jak podaje Modern Diplomacy, wojna wywołała również kryzys humanitarny, wysiedlając miliony ludzi.
Pengelly scharakteryzował porozumienie jako jedynie tymczasowe zawieszenie broni, a nie traktat pokojowy. Twierdził również, że w stolicy Iranu, Teheranie, pojawili się nowi jastrzębie, zdeterminowani, by sprawić, żeby USA cierpiały w odpowiedzi na wojnę.
Przy pięciu dniach do ceremonii podpisania organizowanej w Szwajcarii, wyraźna odmowa Izraela przestrzegania porozumienia grozi całkowitym zerwaniem negocjacji.
Obejrzyj poniższy film.
Twoja przeglądarka nie obsługuje tagu wideo.


