Emam Ashour (8) z Egiptu świętuje z kolegą z drużyny Mohamedem Salahem (10) po strzeleniu pierwszego gola podczas meczu fazy grupowej Mistrzostw Świata FIFA 2026 Belgia kontra Egipt, w Seattle dziś rano. (Zdjęcie EPA Images)
Cztery remisy nie oznaczają nudy. Wręcz przeciwnie, szczególnie dla Republiki Zielonego Przylądka. Mecze rozgrywane są w elektryzującej atmosferze, przy wypełnionych po brzegi trybunach i są fascynującym widowiskiem.
Wiele z nich to zacięte pojedynki od bramki do bramki. Na razie wszystko idzie dobrze na tym często krytykowanym Mundialu. Dla fanów EPL były mieszane losy byłych gwiazd.
Mo Salah zanotował asystę, Romelu Lukaku zasłużył na nią za spowodowanie samobójczego gola, a Darwin Nunez zmarnował szansę na zaimponowanie potencjalnym pracodawcom.
1. Urodzinowa radość przyćmiona dla Salaha
Przez większą część meczu wyglądało na to, że Mo Salah uczcić swoje 34. urodziny historycznym egipskim zwycięstwem i asystą. Asysta pozostała, ale radość byłej gwiazdy Liverpoolu została przyćmiona przez wyrównanie Belgów.
Na papierze ta bitwa w Grupie D wyglądała jak największy mecz dnia, ale starcie w Seattle zostało przyćmione przez wydarzenia w Atlancie przed gwizdkiem startowym.
Mimo to nie ostudziło to ekstazy tysięcy egipskich kibiców, gdy Salah podał do Emana Ashoura w 19. minucie, a pomocnik Al-Ahly oddał strzał obok zaskoczonego Thibauta Courtoisa.
Podniecenie Salaha było z pewnością podsycone zaskoczeniem – w końcu miał udział w pokonaniu gigantycznego bramkarza, który tyle razy odmawiał mu i jego kolegom z Anfield w Europie.
2. Faraonowie wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo po 92 latach
Może powinni zmienić nazwę. Po jednym z najdłuższych oczekiwań jakiegokolwiek narodu w piłce nożnej na Mistrzostwach Świata, Egipt nie wygrał jeszcze meczu.
Rozegrali osiem spotkań i, jak można się spodziewać, mają długą historię w turnieju. Biorą udział od 1934 roku, dosłownie spóźniwszy się na statek na inauguracyjną imprezę w 1930 roku.
Mieli złapać SS Florida, statek wycieczkowy, w Marsylii, ale opóźniła ich burza. Ich szczęście się nie zmieniło.
Romelu Lukaku (9) z Belgii doprowadza do samobójczego gola Mohameda Hany'ego (3) z Egiptu podczas meczu Grupy G Mistrzostw Świata FIFA 2026 między Belgią a Egiptem na Seattle Stadium w Seattle, w stanie Waszyngton. (Zdjęcie AFP)
3. Lukaku teraz rezerwowym z wpływem, gdy złote pokolenie traci blask
Złote pokolenie belgijskiej piłki nożnej straciło blask, a nikt bardziej niż czołowy strzelec (z 66 golami) Romelu Lukaku.
Zawodnik, który zawiódł w Manchesterze United, zdołał rozegrać zaledwie 40 minut piłki nożnej dla Napoli w tym sezonie i dla wielu był zaskakującym wyborem na Mistrzostwa Świata.
Jednak uzasadnił wiarę menedżera Rudiego Garcii, że może mieć przynajmniej wartość uciążliwościową, powodując wyrównanie przeciwko Egiptowi.
„Kiedy jesteś przeciwnikiem i widzisz Lukaku wchodzącego na boisko, twoja pewność siebie spada, a niepokój wzrasta" – powiedział Garcia po remisie.
I ta potężna sylwetka zrobiła właśnie to z egipską obroną niemal od razu po jego wejściu. Thomas Meunier próbował go znaleźć krótkim dośrodkowaniem i chaos zapanował między dwoma obrońcami a bramkarzem Mostafą Shobeir.
To wystarczyło, aby piłka wtoczyła się do siatki z buta Mohameda Hany'ego. Uzasadniło to wiarę Garcii i rola rezerwowego z wpływem może być jego od tej pory. Zbudowany tak jak jest, zawsze wywrze wpływ.
4. Późny popis Urugwaju wynagradza późne przybycie
Urugwaj przybył późno do kraju i do gry, ale mimo to uratował remis przeciwko Arabii Saudyjskiej.
Początkowo nie wpuszczeni do USA z powodu niekompletnej dokumentacji, następnie nie mogli przebić się przez dzielną saudyjską obronę aż do 80. minuty.
Następnie Maxi Araujo nie pomylił się, gdy saudyjski bramkarz Al Owais wybił główkę w jego kierunku. Al Owais był jednak bohaterem, odpierając urugwajski szturm w drugiej połowie dziewięcioma interwencjami.
Swoją najlepszą obronę zostawił na koniec, odbijając strzał Federica Valverde dookoła słupka w ostatniej chwili. W wyniku bohaterskich wyczynów Republiki Zielonego Przylądka, grupa jest szeroko otwarta, a starcie Marcela Bielsy z Hiszpanią może teraz być meczem, który trzeba wygrać dla obu krajów.
Darwin Nunez (9) z Urugwaju reaguje, gdy Abdulelah Al-Amri (4) z Arabii Saudyjskiej przechodzi obok po świętowaniu pierwszego gola podczas meczu Grupy H Mistrzostw Świata FIFA 2026 między Arabią Saudyjską a Urugwajem na Miami Stadium w Miami, na Florydzie. (Zdjęcie AFP)
5. Darwin Nunez rozczarowuje na przesłuchaniu do powrotu do EPL
Jedną z najbardziej szalonych plotek rynku transferowego jest to, że Darwin Nunez mógłby wrócić do EPL – z Liverpoolem jako preferowanym miejscem docelowym.
Zanim kibice Liverpoolu załamią ręce z przerażenia, z pewnością zakończył wszelkie spekulacje kolejnym bezbarwnym występem przeciwko Arabii Saudyjskiej.
Na podstawie nieskutecznej kampanii w Saudi Pro League, gdzie strzelił sześć goli w 24 meczach, wielu mogło być zaskoczonych widząc go na Mistrzostwach Świata.
Cóż, nie widzieliśmy go zbyt wiele w pierwszej połowie, która ujawniła wiele jego słabości. Zdjęty przez Bielsę, wyglądał na sfrustrowaną postać na ławce rezerwowych.
Na podstawie tych dowodów nie będzie pośpiechu klubów do jego podpisania, a Liverpool, jak można sobie wyobrazić, nawet o tym nie myśli.
5+. Po prostu odświeżające
Iran dwukrotnie odrabiał straty z twardą drużyną Nowej Zelandii w kolejnym emocjonującym meczu Mistrzostw Świata. Zwieńczyło to dzień, w którym wszystkie cztery mecze zakończyły się remisem – po raz pierwszy od 68 lat – ale nudzące z pewnością nie były.
Ten pulsujący thriller od bramki do bramki był być może meczem turnieju jak dotąd. 65 miejsc dzieliło drużyny w rankingu światowym, ale nie czuło się tego, gdy duet Chris Wood-Elijah Just działał sprawnie.
Dwukrotnie Wood asystował Justowi, aby wysunąć Kiwis na prowadzenie. I dwukrotnie Iran wyrównał.
Gole Ramina Rezaeiana i Mohammeda Mohebiego zapewniły, że w Grupie G jest o co walczyć, a Iran wydaje się być na dobrej drodze do awansu do fazy pucharowej po raz pierwszy w historii.