IERAPETRA (Grecja), 18 czerwca — Will Vassilopoulos Na swojej łodzi rybackiej cumującej w greckim porcie Ierapetra w południowo-zachodniej Krecie, Alexis Charlambakis otwiera siłą pysk świeżo złowionej ryby rozdymki, ukazując dwa masywne zęby w każdej szczęce.
„Jeśli jeden z nich cię ugryzie, odetnie palec jak nożem" — powiedział 43-latek. „To zagłada morza. Nie zostawiają niczego."
Dowód szkód widoczny jest na pokładzie sąsiedniej łodzi: płaszczka, dorada zwyczajna i inna ryba złowiona tego dnia leżą napół rozszarpane.
Rozdymki, inwazyjny gatunek ciepłowodny, zostały po raz pierwszy zauważone w greckich wodach około 20 lat temu i siają spustoszenie w branży rybackiej kraju, będącej filarem krajowego eksportu rolnego.
U wybrzeży Krety, największej greckiej wyspy, rybacy obserwują kurczenie się połowów z powodu zagrożenia ze strony srebrnopoliczkowatego Lagocephalus sceleratus, który zazwyczaj mierzy od 40 do 60 cm długości.
„To wszystkożerna ryba, która zjada wszystko, co napotka" — powiedział 65-letni rybak Giannis Giankakis.
„Nic jej nie przeszkadza, bo nie ma naturalnych drapieżników wśród innych ryb" — dodał.
Najeźdźcy z południa
Eksplozja populacji rozdymek w greckich wodach to najnowszy przykład tego, jak ocieplające się oceany zmieniają ekosystemy i wywracają zależne od nich gospodarki.
Spośród blisko 200 gatunków rozdymek żyjących w ciepłych wodach świata, trzy są obecnie spotykane we wschodniej części Morza Śródziemnego.
Naukowcy odnotowali je po raz pierwszy w Grecji w czerwcu 2005 roku — poinformowała Nota Peristeraki z Helleńskiego Centrum Badań Morskich (HCMR).
Obecna w Morzu Czerwonym oraz na Oceanie Indyjskim i Spokojnym, srebrnopoliczkowata rozdymka wniknęła do Morza Śródziemnego przez Kanał Sueski — według Université Côte d'Azur we Francji, która rejestruje nienatywne gatunki śródziemnomorskie.
Pierwotnie zlokalizowana w pobliżu Krety i wysp Dodekanezu, od tego czasu rozprzestrzeniła się na inne obszary — powiedziała Peristeraki.
'Nie możemy przetrwać'
Oprócz silnej toksyny, która czyni je śmiertelnymi po spożyciu, te przedstawicielki rodziny Tetraodontidae mają dziobopodobny pysk wystarczająco mocny, by przegryźć drewno i metal.
Nie tylko niszczą dzienny połów rybaków, ale też zostawiają sieci w strzępach.
„Gdyby to nie była moja łódź, rzuciłbym ten zawód na zawsze" — powiedział Charlambakis.
„Sytuacja jest poważna… nie możemy przetrwać" — powiedział AFP.
Po pięciu dniach na morzu sieci Charlambakisa stają się bezużyteczne i trudne do naprawy.
„Naprawianie tych sieci zajęło mi dwa dni. Wyciągnąłem je dziś rano — kolejne 20 dziur" — powiedział.
Żywiąc się innymi rybami, skorupiakami i kałamarnicami, rozdymki powodują straty i utracone dochody w wysokości około 8 500 euro (9 800 dolarów; RM40 091,88) rocznie na łódź rybacką — powiedziała Peristeraki, biolog morski HCMR.
Drapieżnik zawiera również tetrodotoksynę, „niezwykle niebezpieczną toksynę po spożyciu" — ostrzega biolog morski HCMR Thekla Anastasiou.
„Powoduje niewydolność serca i zatrzymuje funkcjonowanie płuc" — powiedziała Anastasiou.
'Z roku na rok gorzej'
„Konieczne jest zmniejszenie ich populacji" — powiedziała Peristeraki.
Łatwiej powiedzieć niż zrobić — mówią rybacy.
„Z roku na rok jest gorzej" — powiedział 53-letni rybak Kostis Zevelekakis.
„Państwo nie robi wystarczająco dużo, żeby pomóc nam poradzić sobie z tymi rybami… Możemy kontrolować ich liczebność, jeśli dadzą nam odpowiednie ramy do ich polowania" — dodał.
Światowy Fundusz na rzecz Przyrody w kwietniu opublikował przewodnik po odpowiedzialnych owocach morza (www.fishguide.wwf.gr) zawierający ponad sto gatunków dostępnych na greckim rynku.
Wśród nich jest 13 inwazyjnych gatunków, których nie było w poprzednim przewodniku z 2015 roku.
Nowości obejmują krewetki atlantyckie (Penaeus aztecus) i niebieskie kraby (Callinectes sapidus) na północnym Morzu Egejskim oraz ryby lew (Pterois miles) w wodach bardziej na południe.
Rybacy chcą, aby państwo dofinansowało ich polowania na rozdymki — program, który już działa na sąsiednim Cyprze.
„Powinni dać nam zachętę do ich łapania" — powiedział 25-letni Babis Doriakis.
„Przejąłem łódź rybacką po ojcu, ale bez wsparcia nie będę mógł kontynuować" — powiedział.
Ówczesny wiceminister rolnictwa Christos Kellas w lutym poinformował parlament, że władze rozważają program wsparcia dla rybaków.
Bez marnowania
Tymczasem naukowcy próbują znaleźć sposoby na zneutralizowanie śmiertelnej toksyny ryby — która może powodować paraliż, niewydolność oddechową i śmierć — aby uczynić ją rynkową.
„Obecnie rozdymki są uznawane za odpady klasy 1" — równoważnik potencjalnie groźnych odpadów przemysłowych — powiedział chemik Elkethe Manolis Mandalakis.
Zgodnie z przepisami UE właściwym sposobem postępowania z tymi odpadami jest spalanie — powiedział.
„Staramy się znaleźć alternatywne sposoby… mniej energochłonne" — powiedział Mandalakis.
Potencjalne zastosowania mogłyby obejmować nawozy lub pasze rybne — powiedział. — AFP


