Masowy atak roju dronów Ukrainy na rosyjską stolicę, wymierzony w kluczową infrastrukturę energetyczną, w tym główną rafinerię i farmy zbiorników magazynowych, wywołał obawy o niedobory paliwa w Moskwie, skłaniając jednocześnie Rosję do ostrzeżenia Kijowa przed „masowymi uderzeniami grupowymi" w odwecie.
W czwartek 200 ukraińskich dronów kamikaze zaatakowało Moskiewską Rafinerię Gazpromu w tym, co obserwatorzy wojskowi określają jako najbardziej zuchwałą ofensywę Kijowa w ciągu czterech lat wojny.
Nagrania z południowo-wschodnich obrzeży miasta pokazały atak roju dronów i wynikające z niego słupy czarnego dymu unoszące się z poważnie uszkodzonej rafinerii i farm zbiorników magazynowych.
„Nie jest przypadkiem, że prezydent ogłosił jakiś czas temu, po kolejnym terrorystycznym ataku Kijowa, że będziemy teraz regularnie przeprowadzać masowe uderzenia grupowe na cele, których stan bezpośrednio wpływa na zdolność bojową Ukraińskich Sił Zbrojnych" – powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow dziennikarzom wczoraj, według Interfaksu.
Atak dronów Ukrainy wydaje się być wymierzony w rosyjskie zdolności rafinacyjne, w miarę jak rosną obawy, że niedobory paliwa mogą wkrótce zmaterializować się w obszarze stołecznym.
Siergiej Wakulenko, starszy pracownik naukowy w Carnegie Russia and Eurasia Center w Berlinie i były rosyjski dyrektor naftowy, powiedział Bloombergowi, że niedobór gazu w Moskwie jest teraz nieunikniony.
„Władze zrobią wszystko, co w ich mocy, aby sprowadzić paliwo z innych regionów" – powiedział Wakulenko. „Jednak przepustowość kolei jest ograniczona, a pobliskie rafinerie również zostały uszkodzone."
Kijów nieprzerwanie uderza w rosyjską infrastrukturę energetyczną przy użyciu dronów. Najnowsze dane EA Analytics wskazują, że rosyjskie wskaźniki przetwarzania ropy naftowej mają spaść w czerwcu do najniższego poziomu od dwóch dekad.
Oto pierwsza ocena ataku autorstwa Romana Schweizera z TD Securities:
Jak będzie wyglądać odpowiedź Rosji w postaci „masowych uderzeń grupowych" – pozostaje do zobaczenia, ale zagrożenie sabotażem w szarej strefie na całym Zachodzie rośnie. Może to obejmować kampanię cyberataków, podpaleń, zakłóceń logistycznych, ingerencji w koleje i porty, incydentów telekomunikacyjnych lub podmorskich kabli oraz ataków na węzły łańcucha dostaw obronnych wspierających Ukrainę.


