Via The Cradle
Prezydent Syrii i były przywódca Al-Kaidy Ahmad al-Sharaa jest „nieprzygotowany i niechętny" do przeprowadzenia ofensywy militarnej przeciwko Libanowi mimo rosnącej presji USA – poinformowała izraelska korporacja nadawcza (KAN) kilka dni temu.
KAN powołała się na poinformowane syryjskie źródło, które stwierdziło, że Sharaa jest „zaniepokojony", iż atak Damaszku na Hezbollah będzie postrzegany w całym regionie jako „służenie" interesom Izraela.
Mogłoby to negatywnie wpłynąć na „legitymizację" Damaszku. Na razie samomianowany prezydent Syrii wyklucza atak na Liban i jego siły oporu, chyba że Izrael zdecyduje się wycofać swoje wojska z Syrii – podaje raport.
Izrael odrzucił wycofanie się zarówno z Syrii, jak i z Libanu. KAN podała również, że Turcja – długoletni zwolennik Sharaa od czasów, gdy był on Abu Muhammadem al-Julanim, założycielem i przywódcą Frontu al-Nusra Al-Kaidy – namawiała Damaszek przeciwko takiej inwazji.
Ankara jest podobno zaniepokojona, że syryjski atak na Liban „ośmieliłby" Tel Awiw i „wzmocnił" jego pozycję.
„Trump zaproponował ramy, w których syryjskie wojsko odgrywałoby centralną rolę w przyszłych wysiłkach na rzecz rozbrojenia Hezbollahu" – podało i24 w środę.
Libańskie władze podobno były nieswojo z tym pomysłem podczas niedawnych bezpośrednich rozmów z izraelskimi urzędnikami popieranych przez USA, które odbyły się pomimo prawnych ograniczeń Libanu.
Ponadto izraelskie władze są podobno zaniepokojone skutecznością syryjskiego ataku na Hezbollah.
„Niektóre z obecnie omawianych ustaleń mogłyby ostatecznie wzmocnić Hezbollah politycznie i militarnie, zamiast zmniejszyć jego wpływy" – podało i24.
Sharaa powiedział na początku tego tygodnia, że mówienie o syryjskiej inwazji na Liban było „plotką". „Podejście Syrii ma na celu zakończenie wojny w Libanie, a nie jej rozszerzanie ani angażowanie się w nią" – podkreślił.
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie wzywał Syrię do ataku na Hezbollah.
Irackie grupy oporu sprzymierzone z Hezbollahem ostrzegły syryjski rząd i jego siły, że podejmą działania, jeśli Damaszek zainicjuje atak na Liban.
Syria doświadczyła znaczącej geopolitycznej zmiany po upadku byłego prezydenta Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku, gdy rząd Sharaa dostosował się do Waszyngtonu i podjął rozmowy z Izraelem.
USA w dużej mierze zniosły sankcje wobec Syrii i nazwały Damaszek „partnerem" w globalnej walce z ISIS — ignorując przeszłość Sharaa jako przywódcy Al-Kaidy i wcześniej jako zastępcy założyciela ISIS Abu Bakra al-Baghdadiego.
Hezbollah walczył w Syrii przez lata z poprzednim rządem, pomagając odbijać tereny z rąk ekstremistycznych grup, takich jak Front al-Nusra Al-Kaidy, Ahrar al-Sham i inne, uważane przez Zachód za „syryjską opozycję".
Front al-Nusra, prowadzony przez Sharaa, został przemianowany na Hayat Tahrir al-Sham (HTS) i ostatecznie obalił rząd Asada w 2024 roku. HTS i inne ekstremistyczne frakcje z powiązaniami z ISIS dominują obecnie w tym, co stało się nowym syryjskim Ministerstwem Obrony i armią.
ISIS kontra Hezbollah – sekciarska wojna 2.0?...
Tom Barrack, specjalny wysłannik USA do Syrii i Iraku, groził Libanowi w zeszłym roku syryjską inwazją i stwierdził, że Damaszek będzie „aktywnie nas wspierał w konfrontowaniu się i demontowaniu… Hezbollahu."
Powiedział również, że Syria postrzega Liban jako swój „kurort nadmorski" i przeprowadzi atak na ten kraj, jeśli Hezbollah nie zostanie rozbrojony.

