Kolejne ataki dronów przeprowadzone przez ukraińskie wojsko poważnie uszkodziły znaczną część infrastruktury Półwyspu Krymskiego. Reuters potwierdza poważne przerwy w dostawie prądu, a niektóre regionalne doniesienia podają, że we wtorek bez prądu jest nawet połowa całego Krymu.
Jedna z regionalnych publikacji sprecyzowała, że „Eupatoria, Saki, Krasnopierekopsk, Dżankój i okoliczne obszary zostały pozbawione energii elektrycznej, informuje ukraińska redakcja Radia Swoboda."
„Wstępnie planowane jest przywrócenie dostaw energii elektrycznej w ciągu 24 godzin" – po tym, jak kilka obiektów na Krymie zostało bezpośrednio trafionych przez nadlatujące drony. Pożary zaobserwowano na obiektach kolejowych i wojskowych. Co istotne, zgłaszany jest duży pożar w elektrowni cieplnej w Kerczu, który miał największy wpływ na rozległy regionalny blackout:
Kanał telegramowy „Krymski Wiatr" napisał: „Potwierdzono pożar elektrociepłowni w Kerczu; ogień rozprzestrzenił się na zbiornik. Grupa monitorująca, opierając się na zdjęciach satelitarnych, rejestruje smugę dymu o długości około 47 kilometrów."
Według dalszych doniesień: „Zgłaszane jest również uderzenie w skład ropy naftowej, terminal TPP, infrastrukturę portową oraz obiekty w rejonie Henicheska i Mierzei Arabatskiej."
Zaledwie dwa dni temu, 21 czerwca, zaatakowany został skład ropy naftowej w krymskim mieście Kercz, który według doniesień nadal się pali, a pożary odnotowywane są w porcie Kawkaz rozległego kompleksu terminalowego.
Życie milionów mieszkańców Krymu jest już poważnie utrudnione, po tym jak niedzielne ataki doprowadziły do wprowadzenia najsurowszych ograniczeń w dostawach paliwa dla ludności od czasu rozpoczęcia wojny ponad cztery lata temu.
Krymski gubernator Siergiej Aksjonow wcześniej potwierdził kryzys paliwowy w całym regionie, mówiąc: „Dzisiaj, 21 czerwca, od godziny 09:00, sprzedaż paliwa na krymskich stacjach benzynowych została wstrzymana" – choć dodał, że paliwo będzie sprzedawane wyłącznie przedsiębiorstwom państwowym.
W poście na Telegramie wyjaśnił, że od niedzielnego poranka czasu lokalnego stacje paliw na całym półwyspie zaprzestaną sprzedaży paliwa osobom fizycznym i firmom. Wszelkie płatności gotówkowe, kartą oraz kuponami paliwowymi zostały natychmiast wstrzymane.
Nieustanne, nocne ataki dronów coraz bardziej utrudniają życie zwykłym Rosjanom – podobnie jak ukraińska ludność, która również ogromnie ucierpiała pod rosyjskimi bombami i dronami...
Prezydent Ukrainy Zełenski pochwalił się weekendowymi atakami, stwierdzając w mediach społecznościowych, że „Obiekty po obu stronach Mostu Krymskiego zostały trafione: logistyka morska służąca do transportu ropy w regionie krasnodarskim oraz skład ropy w tymczasowo okupowanym Kerczu."
BBC osobno informowało wcześniej, że Kijów „uderzył w obiekt logistyczny służący do transportu ropy w rosyjskim regionie krasnodarskim, przylegającym do Krymu po drugiej stronie Cieśniny Kerczeńskiej. Lokalne władze podały, że na promie pasażerskim zginęła jedna osoba."


