NOWE DELHI, 27 czerwca — Durga Devi nie znajduje wytchnienia po całym dniu pracy w skwarnym nowodelhijskim lecie, ponieważ jej słabo wentylowany dom magazynuje ciepło, przez co sypialnia w nocy nagrzewa się do 45 stopni.
Aktywiści dokumentują obecnie warunki panujące w tej gęsto zaludnionej części indyjskiej stolicy, zamieszkałej przez jednych z najbiedniejszych ludzi w kraju, mając nadzieję na skłonienie decydentów do lepszej ochrony wrażliwych społeczności.
„Wolę zostawać na zewnątrz po pracy, bo w domu nie ma żadnej ulgi" — powiedziała 45-letnia Devi, mieszkająca w ciasnych uliczkach dzielnicy Sundar Nagri w Delhi.
Spędza osiem godzin dziennie w fabryce bez wentylatorów, by o zmierzchu wracać do dusznego upału w domu.
Jednoizbowy dom — jak wiele innych w tej części rozległego megalopolis zamieszkałego przez 30 milionów ludzi — ma betonowe ściany, niskie dachy i słabą wentylację, które wspólnie zatrzymują ciepło w ciągu dnia i utrzymują duszny żar przez całą noc.
Syn Devi, Abhishek, prowadzi dziennik upałów i śledzi temperatury wewnątrz domu oraz w okolicy za pomocą kamery termicznej, w ramach inicjatywy wspieranej przez Greenpeace India, obejmującej 20 rodzin z tej okolicy.
„Chcę pokazać, jak wysokie są tu temperatury i jak wygląda życie w takich warunkach" — powiedział Abhishek, 21-letni student.
Jego ustalenia ujawniają temperatury znacznie przekraczające te rejestrowane przez oficjalne stacje meteorologiczne.
Devi powiedziała, że nocą na ścianie sypialni rejestrowała temperatury sięgające 45°C. W ciągu dnia betonowa droga na zewnątrz osiągała aż 60°C.
Podczas wizyty AFP kamera zarejestrowała temperaturę w pokoju na poziomie 32°C, podczas gdy ściana kuchni była gorętsza — 37°C.
'Nie ma miejsca na odpoczynek'
„Upał nie kończy się, gdy temperatura na zewnątrz spada" — powiedziała Deepali Tonk, która pomogła zorganizować projekt dla Greenpeace India.
„Dla wielu rodzin walka trwa w domach, które zatrzymują ciepło i nie dają miejsca na regenerację" — dodała.
„Dokumentując te doświadczenia, mamy nadzieję wesprzeć działania prawne mające na celu lepszą ochronę wrażliwych społeczności w tych miesiącach."
Aktywiści zbierają dane i zeznania do lipca i planują złożyć pozew sądowy domagający się silniejszej ochrony przed upałami i skuteczniejszego planu działania.
Indie posiadają plany działania na wypadek upałów, które różnią się w zależności od stanu i często ograniczają się do takich środków, jak ostrzeżenia przed upałami, zmiany godzin pracy szkół i zakładów pracy, dystrybucja wody oraz tymczasowe miejsca chłodzenia.
Rzadko jednak oferują długoterminowe środki mające na celu poprawę jakości mieszkań, miejskiej retencji ciepła oraz ochrony pracowników nieformalnych.
Urzędnicy „przyjeżdżali i liczyli, ile mamy wentylatorów czy pokoi" — powiedziała Arshi Qureshi, 19-letnia studentka, która mierzyła temperaturę w jednoizbowym domu, który dzieli z ośmioma członkami rodziny.
„Ale my to nie tylko liczby. Jesteśmy ludźmi, którzy przez to przechodzą."
Letnie upały w Indiach, najludniejszym kraju świata, mogą być bezlitosne, a zmiany klimatyczne sprawiają, że ekstremalne upały stają się coraz powszechniejsze.
Podczas fali upałów w maju 2024 roku Delhi wyrównało swój poprzedni rekord temperatury wynoszący 49,2°C, po raz pierwszy odnotowany w 2022 roku.
Temperatury nocne również rosną. W ubiegłym miesiącu Indyjski Departament Meteorologiczny zarejestrował minimalną temperaturę 31,9°C, najwyższą majową temperaturę nocną w mieście od 14 lat.
'Potrzebujemy zmian'
Rząd publikuje ograniczone statystyki dotyczące zgonów związanych z upałami, a przypadki, w których ciepło przyczynia się pośrednio, takie jak zawały serca, często nie są uwzględniane.
W maju naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley sugerowali, że Indie mogą znacząco zaniżać liczbę zgonów związanych z upałami.
Naukowcy, opierając się na danych z 10 miast śledzących wzrost śmiertelności wraz ze wzrostem temperatury, oszacowali, że jeden dzień ekstremalnego upału powoduje około 3 400 nadmiarowych zgonów w skali kraju. Pięciodniowa fala upałów powoduje prawie 30 000 zgonów — powiedzieli.
„Bardzo interesuje nas określenie skali problemu, bo czym nie można zmierzyć, tym nie można zarządzać" — powiedział AFP Ashok Gadgil, współautor artykułu naukowego.
Badanie ziluistrowało potrzebę bardziej zlokalizowanych planów działania.
Coroczne deszcze monsunowe zmierzają teraz na północ, a wczesne burze łagodzą palący żar — ale też powodują gwałtowny wzrost wilgotności.
W Sundar Nagri sprzedawca warzyw Raja powiedział, że jego pokój na dachu jest nie do wytrzymania od maja.
„Nie mogłem się w ogóle skupić" — powiedział 21-latek, który studiuje nauki polityczne i przygotowuje się do egzaminów państwowych.
Aby ochłodzić powietrze, wiesza mokry worek przed wentylatorem.
W najgorętsze dni jego matka Madhuri Devi powiedziała, że wielokrotnie wymiotowała podczas gotowania przy kuchence.
„Potrzebujemy zmian — rok po roku lato staje się nie do zniesienia" — powiedział jej syn.
„Mamy nadzieję, że nasze doświadczenia pomogą stworzyć plan, który lepiej nas ochroni." — AFP

