Hollywood pozostaje podzielone w kwestii AI, ponieważ studia dążą do partnerstw, podczas gdy twórcy promują narzędzia do wyrażania zgody i silniejszą ochronę praw artystów. Post Two VisionsHollywood pozostaje podzielone w kwestii AI, ponieważ studia dążą do partnerstw, podczas gdy twórcy promują narzędzia do wyrażania zgody i silniejszą ochronę praw artystów. Post Two Visions

Dwie wizje, jedna branża: Hollywood w 2026 roku mierzy się ze sztuczną inteligencją

2026/06/30 21:32
5 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem crypto.news@mexc.com
Dwie wizje, jedna branża: Hollywood w obliczu rozrachunku z AI w 2026 roku

W ciągu zaledwie jednego tygodnia w czerwcu 2026 roku dwa ogłoszenia z przeciwnych krańców świata rozrywki doskonale ukazały, jak nierozstrzygnięty pozostaje stosunek branży filmowej do AI. 

22 czerwca Google DeepMind ujawnił inwestycję w wysokości 75 milionów dolarów w A24, niezależne studio stojące za filmami Hereditary i Everything Everywhere All at Once, określoną jako „pierwsze w swoim rodzaju" partnerstwo badawcze. 

Dyrektor generalny DeepMind, Demis Hassabis, przedstawił je jako współpracę, a nie narzucanie rozwiązań, argumentując, że sposobem na tworzenie narzędzi, które „wzmacniają artystów, jest bezpośrednia praca z nimi". A24 ze swojej strony nalegało, że umowa ma charakter obronny: przedstawicielka ds. komunikacji Sophia Shin wyjaśniła później, że studio chciało „mieć miejsce przy stole", aby twórcy mogli kształtować narzędzia AI, zamiast mieć je narzucone z zewnątrz, a partner Scott Belsky podkreślił, że efekty nie będą przypominać generowanych na podstawie promptów bezwartościowych treści. 

Co istotne, umowa nie przyznaje dostępu do biblioteki treści A24 ani danych o odbiorcach — jest to partnerstwo w zakresie przepływu pracy, a nie umowa licencyjna dotycząca treści, a pierwszym narzędziem podobno w fazie rozwoju jest generator scenorysów AI, a nie system zamiany tekstu na wideo.

Już następnego dnia w Parlamencie Europejskim w Brukseli rozegrał się niemal diametralnie odmienny gest. Cate Blanchett, w towarzystwie europosłanki Evy Maydell i reżysera Stevena Soderbergha, uruchomiła RSL Media Human Consent Registry — bezpłatne, publiczne narzędzie pozwalające każdemu zadeklarować, czy systemy AI mogą używać jego imienia, wizerunku, głosu, podobizny lub ruchów, i na jakich warunkach. 

Blanchett, która współzałożyła RSL Media w maju wraz z Nikki Hexum, Dougiem Leedsem i Eckartem Waltherem, opisała inicjatywę jako odpowiedź na „gwałtowną, zasadniczo niekontrolowaną" ekspansję AI i przedstawiła tożsamość jako własność intelektualną zasługującą na wyraźną architekturę zgody. 

Rejestr opiera się na otwartym protokole „Really Simple Licensing" i jest popierany przez znaczną grupę aktorów i twórców, w tym Meryl Streep, Toma Hanksa, Violę Davis i Javiera Bardema. Co kluczowe, narzędzie jest dobrowolne: nie posiada żadnego mechanizmu egzekwowania prawnego, a jego rzeczywisty wpływ zależy wyłącznie od tego, czy twórcy AI zdecydują się z niego korzystać.

Odczytane razem, te dwa momenty są mniej zbiegiem okoliczności, a bardziej migawką branży próbującej jednocześnie dwóch sprzecznych strategii przetrwania — jednej opartej na bliskości i wpływie, drugiej na odmowie i infrastrukturze praw.

Podzielona branża, obóz po obozie

Umowa DeepMind–A24 i rejestr Blanchett sytuują się na tle znacznie szerszego i coraz bardziej skłóconego krajobrazu. Zorganizowane związki zawodowe przyjęły postawę ostrożnej akceptacji: umowa SAG-AFTRA z 2026 roku ze studiami zezwala na syntetycznych wykonawców tylko wtedy, gdy wnoszą „znaczącą dodatkową wartość" do projektu, i wymaga wcześniejszego powiadomienia przed udzieleniem licencji na występ aktora do szkolenia AI. 

Kierownictwo związku nazwało to sukcesem, podczas gdy wewnętrzni krytycy, w tym były współprzewodniczący komitetu ds. technologii Erik Passoja, twierdzą, że standard jest na tyle niejasny, że prawnicy studia mogą go definiować według własnego uznania, bez żadnego minimalnego progu wynagrodzenia.

Poza kwestiami pracowniczymi wyłoniły się odrębne obozy. Skrzydło pragmatyczne, reprezentowane przez reżysera Paula Trillo, traktuje AI jako narzędzie pochłaniające żmudną pracę produkcyjną, przy jednoczesnym zachowaniu centralnej roli ludzkiego osądu twórczego. 

Bardziej prowokacyjny techno-optymizm pojawił się, gdy scenarzysta Paul Schrader przewidział, że w pełni generowani przez AI protagoniści wkrótce będą odnosić sukcesy kasowe — twierdzenie spotkało się ze znacznym sceptycyzmem nawet wśród przychylnej AI publiczności branżowej. 

Naprzeciw stoi zorganizowany ruch oporu: reżyser Everything Everywhere All at Once, Daniel Kwan, zbudował ogólnobranżową Koalicję Twórców ds. AI, nalegając, że to filmowcy, a nie technolodzy, powinni ustalać warunki adopcji, podczas gdy inicjatywa certyfikacyjna „No AI" Justine Bateman, Credo23, zgromadziła takie postaci jak Sean Baker i Gus Van Sant w wyraźnej opozycji. Znamienne, że nawet własny, ceniony reżyser A24, Kane Parsons, publicznie odrzucił tę samą technologię, w którą jego studio właśnie zainwestowało.

Katalizatorem stojącym za dużą częścią tegorocznej pilności było lutowe wirusowe rozprzestrzenienie się generowanych przez AI filmów przedstawiających Toma Cruise'a i Brada Pitta w sfabrykowanych konfrontacjach, wygenerowanych za pomocą Seedance 2.0 firmy ByteDance. 

Disney wydał nakaz zaprzestania działań w związku z prawdopodobnie nieautoryzowanym wykorzystaniem materiałów chronionych prawem autorskim, a SAG-AFTRA potępił klipy jako lekceważące „prawo, etykę, standardy branżowe i podstawowe zasady zgody" — język, który od tamtej pory stał się spoiwem łączącym niemal każdą kolejną inicjatywę AI w Hollywood, w tym rejestr Blanchett. 

Walka toczy się również na polu legislacyjnym: grupa zadaniowa Departamentu Sprawiedliwości zakwestionowała stanowe przepisy chroniące wykonawców jako podlegające federalnemu pierwszeństwu, podczas gdy zwolennicy przepychają ustawę No Fakes Act przez Kongres, a kapitał nadal napływa do studiów AI w niezwykłym tempie.

Polaryzacja jako nowa normalność

To, co wyłania się z tego krajobrazu, to nie spójna pozycja branży, lecz głęboka strukturalna sprzeczność. 

Studia publicznie wspierają rozwój AI skoncentrowany na artystach, jednocześnie po cichu budując narzędzia, których długoterminowe implikacje dla wypierania siły roboczej pozostają nierozstrzygnięte. Twórcy potępiają niekontrolowane wykorzystanie AI, podczas gdy niektóre z ich własnych instytucji podpisują partnerstwa udziałowe z tymi samymi firmami rozwijającymi tę technologię. 

Rejestry zgody obiecują indywidualną sprawczość, ale nie mają żadnych mechanizmów egzekwowania, podczas gdy układy zbiorowe oferują mechanizmy egzekwowania pełne luk interpretacyjnych. 

Hollywood, innymi słowy, nie wybiera między przyjęciem a oporem wobec AI — robi jedno i drugie jednocześnie, często w tym samym studiu, tym samym związku zawodowym, a nawet tym samym filmie. 

Ta sprzeczność, a nie żadna pojedyncza umowa czy deklaracja, może być najwłaściwszym portretem obecnego momentu branży.

The post Dwie wizje, jedna branża: Hollywood w obliczu rozrachunku z AI w 2026 roku appeared first on Metaverse Post.

Okazja rynkowa
Logo Gensyn
Cena Gensyn(AI)
$0.03125
$0.03125$0.03125
+0.61%
USD
Gensyn (AI) Wykres Ceny na Żywo

World Cup Combo: Aim for 200x

World Cup Combo: Aim for 200xWorld Cup Combo: Aim for 200x

Combine up to 20 World Cup matches in one order

Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z crypto.news@mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.