Hiszpański zawodnik Lamine Yamal (w środku) stanowił ciągłe zagrożenie dla obrońców, mimo że przybył na mistrzostwa świata, wciąż dochodząc do siebie po kontuzji odniesionej pod koniec sezonu. (Zdjęcie EPA Images)
LOS ANGELES: Najlepsza forma Lamine Yamala jest jeszcze przed nami w trakcie tych mistrzostw świata, ostrzegł trener Hiszpanii Luis de la Fuente przed piątkowym ćwierćfinałowym starciem z Belgią w Los Angeles.
Nastoletni fenomen Yamal poprowadził Hiszpanię do chwały na mistrzostwach Europy dwa lata temu, ale nie błyszczał jeszcze w pełni na mundialu, gdzie inni wielcy gracze, tacy jak Lionel Messi, Kylian Mbappe i Erling Haaland, regularnie zdobywają bramki.
„Wiemy, że najlepszej wersji niego, ofensywnego Lamine, jeszcze nie widzieliśmy na tych mistrzostwach świata. Nie na poziomie, do którego jesteśmy przyzwyczajeni” – powiedział De la Fuente.
Obdarzony niezwykłym talentem Yamal ma na swoim koncie tylko jedną bramkę i zero asyst w dotychczasowej fazie turnieju, ponieważ przybył do Stanów Zjednoczonych, wciąż recuperując się po kontuzji z końca sezonu.
Jednak nieustannie nękał przeciwników, atakując głównie prawym skrzydłem Hiszpanii.
Po późnym zwycięstwie Hiszpanii 1:0 nad Portugalią w poprzedniej rundzie, De la Fuente chwalił występ Yamala jako „jeden z jego najlepszych” oraz „bardzo ważny dzień dla jego rozwoju”.
Zapytany podczas czwartkowej konferencji prasowej o wyjaśnienie tych słów, De la Fuente zasugerował, że intensywna walka Yamala z Nuno Mendesem zmusiła portugalskiego obrońcę do zejścia z boiska w 55. minucie.
„Stawaliśmy czoła potężnemu rywalowi, a obrońca, który go krył, musiał tak bardzo się wysilić, że odniósł kontuzję” – powiedział De la Fuente.
Mając zaledwie 18 lat, Yamal nauczył się „dojrzałości” dzięki wyzwaniom, jakim musiał stawić czoła na tych mistrzostwach świata, powiedział jego trener.
„Nie potrzebuje dodatkowej motywacji. Czasami trzeba wręcz studzić jego zapał. Jest bardzo zmotywowany – chce zrobić tak wiele” – stwierdził De la Fuente.
Hiszpania nie straciła jeszcze bramki na tym mundialu, ale zmierzy się z Belgią, która w poniedziałek pokonała Stany Zjednoczone, strzelając im cztery gole.
Czy piątkowy ćwierćfinał będzie momentem, w którym Yamal ponownie wpisze się na listę strzelców?
„Będzie grał w ofensywie – to jest bardzo jasne” – powiedział menedżer.
„Ma niesamowity potencjał. I oczywiście, w pewnych aspektach to wszystko jest jeszcze przed nim”.