Filipiński system finansowy stoi w obliczu rosnącej presji, ponieważ słabe punkty związane z zadłużeniem przedsiębiorstw i rosnącym zadłużeniem gospodarstw domowych na tle konfliktu na Bliskim Wschodzie nadal wystawiają jego odporność na próbę – poinformowała Rada Koordynacji Stabilności Finansowej (FSCC).
W oświadczeniu wydanym po ostatnim kwartalnym posiedzeniu, które odbyło się w ubiegłym tygodniu, międzyagencyjna rada odnotowała, że lokalny sektor bankowy pozostaje silny, jednak z powodu przedłużającej się wojny na Bliskim Wschodzie pojawiają się nowe ryzyka.
„Ryzyko geopolityczne pozostaje kluczowym źródłem niepewności" – powiedział w poniedziałek gubernator Bangko Sentral ng Pilipinas (BSP) i przewodniczący FSCC Eli M. Remolona, Jr.
FSCC stwierdziła, że kraj może stanąć w obliczu wyższych cen ropy, słabszego nastrojów rynkowych, zaostrzenia warunków finansowych i spowolnienia wzrostu gospodarczego, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie pozostanie nierozwiązany.
W swoim najnowszym półrocznym raporcie dotyczącym filipińskiego systemu finansowego BSP odnotował, że oczekuje się, iż wojna na Bliskim Wschodzie będzie miała ograniczony bezpośredni wpływ na krajowe banki, a główny ciężar odczuje środowisko operacyjne sektora.
Wynika to z faktu, że system bankowy zakończył rok 2025 z wystarczającymi buforami, aby zamortyzować zagrożenia wynikające z kryzysu energetycznego.
Jednak FSCC zauważyła, że wojna może nadal podnosić koszty zaciągania pożyczek i prowadzić do wyższego poziomu zadłużenia gospodarstw domowych oraz przedsiębiorstw.
FSCC stwierdziła, że przedsiębiorstwa, w szczególności te narażone na sektory wrażliwe na ceny energii i stopy procentowe, mogą stanąć w obliczu wyższych kosztów obsługi zadłużenia i węższych marż zysku wraz ze wzrostem cen energii i zaostrzeniem warunków finansowych.
Według rady mogłoby to negatywnie wpłynąć na jakość aktywów banków.
„Rada odnotowała również, że rosnące rentowności obligacji mogą prowadzić do strat wyceny posiadanych przez banki papierów wartościowych" – dodano. „Jeśli presja rynkowa utrzyma się, może to wpłynąć na bufory kapitałowe."
Tymczasem FSCC poleciła bankom monitorowanie zdolności spłaty kredytów przez kredytobiorców z sektora gospodarstw domowych w obliczu trwającego kryzysu.
„Dostrzegamy obszary podatności na zagrożenia w sektorach wrażliwych na energię i stopy procentowe oraz presję wyceny wynikającą z wyższych rentowności obligacji" – powiedział Pan Remolona. „Niemniej jednak system finansowy pozostaje na solidnych podstawach. Banki posiadają odpowiedni kapitał
i bufory płynności, aby absorbować wstrząsy i kontynuować udzielanie kredytów gospodarstwom domowym i przedsiębiorstwom."
SŁABSZA RENTOWNOŚĆ
Z drugiej strony Moody's Ratings stwierdziło, że banki w regionie Azji i Pacyfiku, w szczególności na Filipinach, mogą odnotować słabszą rentowność z powodu wyższych kosztów kredytowych, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zakłócona do trzeciego kwartału.
„Utrzymujące się wysokie ceny energii wynikające z przedłużającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie wpłyną na profile kredytowe banków z regionu Azji i Pacyfiku (APAC) poprzez ich portfele kredytowe i kanały finansowe" – stwierdziło w odrębnym raporcie opublikowanym w poniedziałek.
Opiera się to na nowym centralnym scenariuszu agencji ratingowej, w którym zakłócenia w handlu ropą naftową w Cieśninie Ormuz utrzymują się do trzeciego kwartału roku, a globalne ceny ropy wynoszą średnio 90–110 USD za baryłkę.
Moody's Ratings odnotowało, że duże uzależnienie Filipin od importowanej ropy naftowej z Bliskiego Wschodu sprawia, że jej sektor bankowy jest bardziej narażony na zagrożenia.
„Banki w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej — zwłaszcza w Bangladeszu, na Filipinach, w Wietnamie, Tajlandii, Indonezji i Indiach — stoją w obliczu zwiększonych wyzwań ze względu na wysoką zależność energetyczną ich gospodarek od importu z Bliskiego Wschodu, lub słabsze zewnętrzne bufory i rezerwy ropy naftowej, lub jedno i drugie" – stwierdziło.
Filipiny pozyskują ponad 90% swojej ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, co spowodowało wzrost krajowych cen paliw na stacjach benzynowych, gdy wojna zakłóciła handel w regionie.
Napędziło to również inflację w kraju, a kwietniowy odczyt głównego wskaźnika inflacji osiągnął ponad trzyletnie maksimum na poziomie 7,2% — sytuacja, którą Moody's określiło jako uszczuplającą budżety gospodarstw domowych i zwiększającą presję na obsługę zadłużenia przez konsumentów i małe przedsiębiorstwa.
„Przełoży się to na stopniowy, choć rosnący nacisk kredytowy na takie pożyczki" – dodał obserwator zadłużenia. „Jednakże, biorąc pod uwagę brak twardego lądowania makroekonomicznego, wszelkie pogorszenie w tych portfelach będzie prawdopodobnie umiarkowane."
Moody's ostrzegło również, że filipińskie banki, w których kredyty detaliczne i dla MŚP stanowią znaczną część portfela, mogą odnotować spadek zysków.
„Banki z dużymi portfelami detalicznymi i MŚP (małych i średnich przedsiębiorstw) — jak na przykład w Tajlandii, Indonezji i na Filipinach — mogą odnotować słabszą rentowność z powodu rosnących odpisów z tytułu utraty wartości" – dodało Moody's Ratings. „Jednak podstawowe przychody przed rezerwami pozostaną na ogół wystarczające, aby pokryć te koszty bez zagrożenia dla wypłacalności."
Moody's Ratings odnotowało również, że bardziej restrykcyjne warunki na rynku pracy na Bliskim Wschodzie spowodowane przedłużającym się konfliktem mogą osłabić przepływy przekazów pieniężnych na Filipiny.
„Przepływy przekazów pieniężnych z gospodarek Rady Współpracy Zatoki Perskiej stanowią kolejny kanał ryzyka dla banków na Filipinach i w Bangladeszu, biorąc pod uwagę znaczny udział przekazów pieniężnych pochodzących od obywateli pracujących na Bliskim Wschodzie" – stwierdziło. „Przedłużający się konflikt wprowadza niepewność, jeśli warunki pracy na Bliskim Wschodzie zostaną znacznie zakłócone, prowadząc do osłabienia przepływów przekazów pieniężnych."
Jednak najnowsze dane banku centralnego pokazały, że przekazy pieniężne z regionu wzrosły o około 20% do 565,91 mln USD w marcu z 471,836 mln USD w lutym, co — jak twierdzi Moody's — pomogło utrzymać depozyty bankowe w tym okresie.
„Niemniej jednak każde istotne spowolnienie w przepływach przekazów pieniężnych miałoby negatywny wpływ na płynność systemu bankowego i lokalną konsumpcję" – dodano.
Pan Remolona poinformował, że FSCC, w skład której wchodzą BSP, Ministerstwo Finansów, Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, Komisja Ubezpieczeń oraz Filipińska Korporacja Ubezpieczeń Depozytów, ściśle monitoruje rozwój sytuacji związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie i innymi czynnikami zewnętrznymi w celu identyfikacji i eliminacji potencjalnych słabości w lokalnym sektorze finansowym.
Rada wzmacnia również nadzór nad niebankowym instytucjami finansowymi, w tym quasi-bankami, domami inwestycyjnymi, nieakcyjnymi stowarzyszeniami oszczędnościowo-pożyczkowymi, lombardami i korporacjami powierniczymi.
„Rada pracuje również nad poprawą sposobu monitorowania ryzyk systemowych i powiązań" – dodała FSCC. — Katherine K. Chan

