Boualem Khoukhi z Kataru (w środku) świętuje po strzeleniu gola przeciwko Szwajcarii podczas meczu. (Zdjęcie EPA Images)
SANTA CLARA: Boualem Khoukhi z Kataru zaskoczył Szwajcarię późnym wyrównaniem, a obie drużyny zremisowały 1-1 w swoim inauguracyjnym meczu na Mistrzostwach Świata w sobotę.
Rzut karny Breela Embolo przełamał impas dla Szwajcarii na początku pierwszej połowy w okolicach Zatoki San Francisco, zanim rozrzutni faworyci zapłacili za swoje błędy, a Katar zdobył swój pierwszy w historii punkt na Mistrzostwach Świata.
Katar, pojawiający się dopiero w swoim drugim finale po goszczeniu Mistrzostw Świata w 2022 roku, wyglądał na zardzewiałego po tym, jak wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała odwołanie dwóch sparingów przygotowawczych, co oznaczało, że ich spotkanie ze Szwajcarią było zaledwie trzecim meczem od grudnia ubiegłego roku.
Przez większą część meczu byli zdominowani, gdy Szwajcaria oddała 26 strzałów, zanim główka 35-letniego Khoukhi cztery minuty po doliczonym czasie gry wywołała szalone świętowanie na ławce Kataru.
Dla ich szefa Julena Lopeteguiego był to również przełomowy moment, gdyż poprowadził swój pierwszy mecz na Mistrzostwach Świata.
59-latek miał poprowadzić swoją ojczystą Hiszpanię na edycji 2018 w Rosji, ale został zwolniony na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju po ogłoszeniu, że zgodził się przejąć Real Madryt po Mistrzostwach Świata.
Szwajcarzy dążą do awansu do fazy pucharowej na czwartych kolejnych Mistrzostwach Świata, ale ich niezdolność do dobicia meczu, który zdominowali, będzie niepokoić trenera Murata Yakina.
Manuel Akanji dał Katarowi pierwszą dużą szansę w meczu już w drugiej minucie, gdy jego błąd w obronie przepuścił Edmilsona Juniora sam na sam, jednak ten zdołał jedynie słabo strzelić w Gregora Kobela.
To przebudzenie obudziło Szwajcarów, którym przyznano rzut karny w 13. minucie, gdy bramkarz Mahmoud Abunada wjechał w Remo Freuler, mimo podejrzenia o spalony, i po czterominutowej przerwie Embolo posłał bramkarza w złą stronę z punktu karnego.
Reszta pierwszej połowy była jednostronnym ruchem w kierunku pola karnego Kataru, ale Edmilson o mało nie zaskoczył zimnej Szwajcarii tuż przed przerwą, wymuszając prawostopną paradę Kobela po rzadkim wypadzie do przodu.
Pod palącym kalifornijskim słońcem szanse wyschły w drugiej połowie, a najbardziej wyróżniającymi się momentami były uderzenie Granita Xhaki z dystansu, które minęło poprzeczkę o włos, oraz strzał Embolo, który trafił w boczną siatkę.
Ostatecznie jednak Szwajcaria zapłaciła za swoją rozrzutność, gdy Khoukhi wbił piłkę przy dalszym słupku, strzelając wyrównującego gola w 94. minucie.
Szwajcaria zagra następnie z Bośnią w czwartek w Los Angeles, natomiast Katar zmierzy się ze współgospodarzami Kanadą w Vancouver tego samego dnia.

